Podbudowa to wszystko, co znajduje się pod kostką: wybrany grunt, warstwy kruszywa i podsypka. Jej zadaniem jest rozłożyć nacisk koła na tyle dużą powierzchnię, żeby grunt pod spodem sobie z nim poradził, i odprowadzić wodę, zanim ta zdąży zamarznąć.
Z czego składają się warstwy
- Korytowanie. Zebranie gruntu rodzimego do poziomu, na którym zaczyna się podbudowa. Humus i ziemia organiczna muszą zejść w całości — próchnica z czasem się zagęszcza i nawierzchnia osiada.
- Wyrównanie i zagęszczenie dna wykopu. Krok często pomijany, a bez niego kolejne warstwy układa się na czymś, co dopiero będzie pracować.
- Geowłóknina separacyjna. Oddziela kruszywo od gruntu rodzimego. Bez niej kamień z czasem wciska się w glinę, glina podchodzi w kruszywo i warstwa nośna przestaje być nośna.
- Warstwa nośna z kruszywa łamanego. Układana i zagęszczana partiami — zagęszczarka nie przenosi energii przez zbyt grubą warstwę naraz.
- Podsypka. Cienka warstwa wyrównawcza, na której sadzi się kostkę. Nie służy do wyrównywania błędów z warstw niższych.
- Kostka i fugowanie. Szczeliny wypełnia się piaskiem, który pozwala kostkom klinować się nawzajem.
Ile centymetrów — zależy od tego, co po tym pojedzie
Orientacyjnie, bo ostateczną grubość dobiera się do gruntu na miejscu:
- chodnik, ścieżka, opaska wokół domu — ruch wyłącznie pieszy, podbudowa najpłytsza,
- podjazd i miejsce postojowe dla samochodu osobowego — wyraźnie grubsza warstwa nośna, zwykle układana i zagęszczana w dwóch etapach,
- wjazd dla dostawczych i ciężarowych, plac manewrowy, nawierzchnia przemysłowa — najgłębsze korytowanie i najgrubsza podbudowa, często z grubszą kostką.
Spadki i woda
Nawierzchnia z kostki nie jest szczelna i nie ma być. Woda musi mieć dokąd spłynąć — i nie może to być ściana domu ani brama garażowa.
- spadek powierzchniowy prowadzi wodę poza nawierzchnię, zwykle w stronę trawnika lub odwodnienia,
- przy podjeździe opadającym do garażu sam spadek nie wystarczy — potrzebne jest odwodnienie liniowe przed bramą,
- kruszywo w podbudowie musi przepuszczać wodę w głąb, inaczej zbiera się ona pod kostką i przy mrozie podnosi nawierzchnię.
Po czym poznać, że podbudowa była zrobiona źle
- zapadnięcia wokół studzienek i przy ścianach — miejsca, do których nie dało się dojechać zagęszczarką i nikt nie dogęścił ich ręcznie,
- rozjeżdżająca się krawędź — obrzeże osadzone bez ławy betonowej z oporem,
- kałuże stojące po deszczu — brak spadku lub spadek poprowadzony w złą stronę,
- nawierzchnia wypiętrzona po zimie — woda pod kostką zamarzła.
Żadnej z tych rzeczy nie da się naprawić od góry. Trzeba zerwać kostkę, poprawić to, co jest pod spodem, i ułożyć od nowa — dlatego oszczędność na podbudowie jest tak kosztowna.